Noc w Bieszczadach

Pierwszy dzień w Bieszczadach hmm… tzn noc.
Noc na niebie i wszędzie,
to co zobaczyło oko zanotowała matryca.
Szkoda tylko że nie można było zanotować lekkiego wietrzyka
który niósł zapach wilgotnej ziemi i zziębłych kwiatów.

Długie naświetlanie i długa noc.

Dosłownie to co widziało oko jest zanotowane na matrycy, bez sztucznego podnoszenia ekspozycji w programach graficznych.

I tutaj jest sprawdzian Waszych monitorów, źle skalibrowane monitory nie pokażą wszystkiego.